Drżenie- Maggie Stiefvater

Drżenie - Maggie Stiefvater
LC


Drżenie- Maggie Stiefvater

Zapada zmierzch, robi się coraz zimniej, chłopak staje się wilkiem, a ona...?
Współczesna opowieść o wilkołakach? Tak! A w niej miłość, przyjaźń, wielka samotność, okrucieństwo, poświęcenie i ból.
Kiedy zapada zmierzch i robi się coraz zimniej, niektórzy ludzie stają się wilkami. Grace odkrywa, że musi walczyć o wilkołaka Sama, którego pokochała. Zagrażają mu myśliwi i mróz, który może sprawić, że Sam nigdy nie odzyska ludzkiej postaci.

„Jeśli podobał wam się 'Zmierzch', pokochacie też 'Drżenie'. Świetnie napisana książka, dwóch młodych narratorów, zimno, które decyduje o wszystkim".
The Observer

„To historia miłosna, od której trudno się uwolnić. Delikatnie prześladuje czytelnika bólem utraconej tożsamości i nadzieją na zdarzenie się niemożliwego".
Children's Literature

Witajcie w Mercy Falls, spokojnej i cichej miejscowości pełnej niesamowitych lasów, i... wilków.
Wilków?!

Właściwie wilkołaków, ale wilków też może być, jak kto woli. 
Poznajcie Grace. Grace to bardzo wyjątkowa postać. Jest samodzielna, piękna i inteligentna. Jednak pewne wydarzenie, zostawiło ślad w jej sercu oraz blizny na ciele. Co to takiego?
Otóż gdy Grace była malutką dziewczyną, zgraja głodnych wilków zaciągnęła ją z podwórka do lasu. Dziewczynka gdy zamarzała w śniegu była gryziona przez te agresywne zwierzęta.  Podczas powolnego umierania, pewien wilk, który był z dala od watahy intensywnie się w nią wpatrywał. Bohaterka pod wpływem tych drastycznych zdarzeń, zapamiętała przebłyski szkarłatnej krwi, głodnych, wycieńczonych i chudych wilków, bólu, chłodu i spojrzenie żółtych oczu. 
Od tamtej pory codziennie w okresie zimy, Grace wygląda przez okno by zobaczyć na granicy lasu swojego żółtookiego wilka. Choć wie, że to dziwne, czuje, iż łączy ich więź. 

Pokonaj swoją naturę

W miasteczku dochodzi do tragedii. Jack, chłopak ze szkoły Grace, zostaje zagryziony przez dzikie zwierzęta. Dziewczyna obawia się jednego: w akcie zemsty ludność może odegrać się na Wilku. Jej Wilku. Wilku ze złotymi oczami.
W przypływie strachu 17-latka jedzie do lasu by pomóc złotookiemu. Udaje się jej kłamstwem.
Po powrocie do domu zastaje na ganku rannego chłopaka. Choć obcy jeszcze  nie obdarzył jej spojrzeniem,  bohaterka wyczuwa kim on jest.

Pomóc może tylko Miłość

Tak zaczyna się ich wspólne życie. Grace ukrywa Sama w swoim pokoju. Wydaje się to dziwne, lecz jej rodzice zajęci własnym życiem, nie zdają sobie z tego sprawy. Para zakochany zaczyna poszukiwania Jacka, który (jak się okazało) żyje. Chłopak został przemieniony. Do ich wspólnych zmartwień dochodzi zmieniająca się w wilkołaka Olivia, prawdziwa natura Sama wołająca o ofiarę i strach przed jego ostatnim ludzkim rokiem.


„Ona była przeszłością, teraźniejszością, przyszłością. Chciałem jej odpowiedzieć, ale nie mogłem. Rozpadłem się na kawałki.”


Nigdy nie słyszałam o tej książce. Jednak gdy zauważyłam ją w bibliotece, stwierdziłam, iż muszę ją mieć. Wilkołaki? Myślałam, że ten utwór znajdzie się na liście pt. "Ujdzie". Jednakże zakochałam się w niej!

Cudowna i magiczna! Te dwa wyrazy nie oddają mojego zachwytu i podziwu w stronę pisarki. Miałam szczęście czytając ją w ciepłe marcowe dni, ponieważ gdybym zapoznawała się z nią w grudniu, pewnie zamarzłabym! Stiefvater cudownie oddaje takie klimaty!

„Tak trudno mi zachowywać się właściwie, gdy jestem przy tobie.”

Bohaterowie spisali się na medal. Myślę, że przypadną każdemu do gustu.
Grace zaliczam do postaci, które chętnie spotkałabym w realu. To sympatyczna, samodzielna nastolatka. Nie była przebojowa, lecz lekko skryta i cicha. Przykro było mi czytać jak jej rodzice nie zwracali na nią uwagi. Pod pewnymi względami rozumiałam ją. Podobało mi się gdy podczas czytania zżyłam się z główną bohaterką.
Sam to moja ulubiona męska postać z młodzieżówek! Wszystkie odczucia (jak i Grace) przeżywałam razem z nim. Cierpiałam, płakałam, śmiałam się... Przypominał mi Landona Cartera (Jesienna miłość- Nicholas Sparks- swoją drogą gorąco polecam) chłopaka, który był tak otwarty i nie wstydził się pokazać dziewczynie, że ją kocha.


Podobało mi się gdy już się zaczynało coś dziać, to nie trwało to tak szybko, że nie umiałam się połapać co się stało tylko wszystko było godnie rozpracowane i zaplanowane. Na miarę mistrza.
„Cokolwiek to jest, poczeka do rana. A jeśli nie, to i tak nie jest tego warte.”

Fabuła nie była niczym wyszukanym i nowym, lecz dzięki wspaniałemu, nowatorskiemu językowi pisarki zakochałam się w książce. Choć czytałam już kilka utworów o wilkołakach to nie przypadły mi one do gustu. Myślałam, iż z tą pozycją będzie podobnie. Myliłam się i bardzo się z tego cieszę, ponieważ dostałam następną perełkę. Słowa pisane pani Stiefvater otworzyły oczy mojej wyobraźni i pozwoliły jej buszować między stworzonymi postaciami Grace i Sama. Mało kiedy poddaję się urokowi języka pisarzy, jednak Maggie moim zdaniem, zasłużyła sobie by każdy przeczytał jej utwory. Choć przeczytałam tylko pierwszą część cyklu już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po "Niepokój".

Zazwyczaj nie przepadam za miłością w książkach, ponieważ kojarzy mi się z nudnymi romansidłami dla nastolatek. Jednak to piękne uczucie pokazane w tej pozycji zaskoczyło mnie i poruszyło. Pisarka umiejętnie poruszyła temat miłości między dwojgiem zakochanych. Wspaniałe się dopełniali. Myślę, że skonstruowanie takich postaci musiało zająć autorce trochę czasu, ponieważ były bardzo dopracowane.

„Zróbcie coś dla mnie - nigdy się nie zmieniajcie.”

Zachęcam Was do przeczytania "Drżenia", ponieważ jest w nim wszystko czego można oczekiwać od takiej pozycji. Gorąca miłość, niebezpieczeństwo i zima, która może wszystko zniszczyć.  Postacie są inne, niecodzienne. Zżyłam się z nimi i razem wszystko przeżywaliśmy. Polecam!

Tytuł: Drżenie
Autor: Maggie Stiefvater
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 454
Ocena: 10/10
Cykl:
-Drżenie
-Niepokój
-Ukojenie

Czytaliście inne dzieła Pani Stiefvater? 
Polecacie? 
Czy chcecie przeczytać?
Czekam na Wasze opinie!


6 komentarze:

  1. Ja książkę czytałam ponad rok temu i owszem podobała mi się, lecz z nóg też nie zwaliła.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam niedawno, bardzo mi się spodobała ;)
    Pozdrawiam
    przygody-mola-ksiazkowego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy takie same zdanie :D
      na pewno wpadnę :D

      Usuń

 

Obserwatorzy