Endgame. Klucz niebios- James Frey & Nils Johnson- Shelton



Endgame. Klucz niebios- James Frey, Nils Johnson- Shelton


Endgame. Klucz niebios to kontynuacja międzynarodowego, multimedialnego fenomenu Endgame. Wezwanie autorstwa Jamesa Freya i Nilsa Johnsona- Sheltona. Poprzednia część zakończyła się w pełnym napięcia momencie zostawiając czytelników z masą pytań o dalsze losy bohaterów. 

Przeżyło tylko dziewięciu graczy. Przetrwali najlepsi. Najwytrwalsi. Najpodlejsi. 
Klucz ziemi odnaleziono. Teraz czas zdobyć kolejny- klucz niebios. Nic nie będzie takie jak przedtem. Koniec zabawy. Czas na grę. Prawdziwą grę. Powoli dochodzi do końca... czego? Świata? Życia na Ziemi? Endgame? Pamiętaj, wszystkie chwyty dozwolone. Walka rozpocznie się na twoich oczach. 


A może będziesz miał szczęście i twój lud przetrwa... Albo umrzesz.


Jeśli nie słyszałeś o Endgame. Wezwanie, to warto wspomnieć, iż Endgame stworzyli Stwórcy; biorą w nim udział przedstawiciele 12 starożytnych ludów. Grają o największą stawkę- przetrwanie na Ziemi oraz o zdobycie trzech kluczy. Porównując Klucz niebios z poprzednią częścią nie widać wielu różnic. Istotny jest jednak fakt, że chociaż obie pozycje były świetne, to dzisiejsza gwiazda wieczoru jest lepsza. Dlaczego? Ponieważ zawiera udoskonalone opisy charakterów postaci- we właściwy sposób pokazano ich przeszłość, psychikę oraz dążenie do celów. Zmieniło się również tempo przygód. W Wezwaniu wszystko działo się bardzo szybko- nie było miejsca na przerwę w akcji. Klucz niebios daje chwile wytchnienia, wyciszenia oraz pewnego zastanowienia się nad sytuacją. Dzięki temu zabiegowi czytelnik nie myśli tylko o fabule, ale również zwraca uwagę na bardziej dopracowane portrety marionetek Stwórców. Dlatego autorzy zdobywają ode mnie kolejny plus, dzięki ewolucji ich twórczości. Często okazuje się, iż druga część jest pierwsza niż gorsza. Na szczęście, przy lekturze Endgame nie musisz się o to martwić. 

Jak już wspomniałam wyżej, bohaterowie byli realniejsi niż w poprzednim tomie. Frey i Johnson- Shelton dopracowani ich pod każdym względem, dzięki czemu czułam się jak gdybym znała ich na wylot. Bardzo dobrze pokazali przeszłość heroin. Zahaczyli o temat długich treningów, omawiali życie przed grą, historię rodziny. Szczególnie trzeba zwrócić uwagę na to, jak skonstruowali psychikę graczy. Od początku do końca czytelnik wie co dana osoba czuje, w jakim kierunku dąży, co sprawia, że raz upada, a raz powstaje. Możesz przejrzeć sposób myślenia postaci- jej charakter. Jednak to nie zdradza końca historii! Przez ten zabieg nie da nikogo NIE lubić (no może oprócz jednego psychopaty :) ). Ponieważ łączy cię z bohaterem nić zrozumienia

Wszystkie wydarzenia krążą wokół odnalezienia klucza. To daje książce nutkę świeżości- stare pakty zostają "zostawione" w pierwszej części, a w Kluczu niebios dzieje się coś nowego. Ta książka to NIE przedłużenie Wezwania, lecz nowa seria ujmująca serce i dopompowująca adrenalinę przygód. Zdaj sobie sprawę, że jest to jednoznaczne z nowymi sojuszami, większymi intrygami oraz niezapomnianą historią. Wydarzenia są ułożone tak, aby punkty kulminacyjne były na końcach rozdziałów. Przez co gwarantuję ci, że będziesz mieć nieprzespaną nockę. Co gorsza najlepsze momenty z życia jednego bohatera są przerywane, a następny rozdział poświęcony jest innemu graczowi. Dlatego nie da odkładać tej serii na później! Musisz poznawać i delektować się losami wojowników teraz. Zaraz. Natychmiast. Twórcy bawią się uczuciami czytelników i trzymają w uśmiercającej niepewności.

Warto również napomknąć, iż w książce znajduje się dużo brutalnych opisów. Nie są one odpychające, ale pojawiają się w nich krwawe walki, niebezpieczne bójki oraz szczegółowe opisy ran graczy. Czasami bohaterowie również przeklinali, jednak jest to zrozumiałe w takim utworze, ponieważ nadaje mu smaku. 

Czytając ten utwór nie ma chwili na nudę. Przełomowe wydarzenia gonią się nawzajem nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę odłożyć książki na bok. Przygody i niebezpieczeństwo nie opuszczają bohaterów. Dlatego tę pozycję dosłownie "wciągnęłam". Moim zdaniem, autorzy tak świetnie posłużyli się piórem, że podczas pochłaniania ostatnich stron, czytałam zdania po kilka razy, ponieważ nie wierzyłam, iż TO się dzieje naprawdę.

Reasumując, jeśli nie boisz się zawrotnej akcji, niezapomnianych wrażeń, poczucia, że jesteś jednym z graczy, mocnego języka i scen walczących profesjonalistów- to książka dla ciebie. Autorzy świetnie przyprawili Klucz niebios szczypną miłości, która dodaje smaczku całej tej brutalnej otoczce. To lektura z klimatem, pełna tajemnic do odkrycia. Charakterystyczne dla tego utworu jest to, że nie będziesz się z nim nudzić. Dostarczy ci masę emocji i niezapomnianych wrażeń. Przewidywalność? Nie! Autorzy nie znają takiego słowa. To nie pozycja dla tchórzy. Trzeba mieć odwagę, aby sięgnąć po tak silną dawkę adrenaliny, krwi i przygód zmieszanych w jednym dziele. Uważaj! Możesz się uzależnić. A wtedy już żadna inna historia nie zadowoli cię tak, jak losy naszych marionetkowych postaci w świecie wszechmocnych Stwórców. 


Autor: James Frey, Nils Johnson- Shelton
Tytuł: Endgame. Klucz niebios
Rok wydania: 2015 
Liczba stron: 505
Ocena: 7/10
Cykl: 
- Endgame. Wezwanie,
- Endgame. Klucz niebios,
- ?

2 komentarze:

  1. Obie części mam już za sobą, czekam na trzecią ;) Druga zdecydowanie bardziej mi się podobała, chociaż obie uważam za udane!

    OdpowiedzUsuń

 

Obserwatorzy