Chłopcy- Jakub Ćwiek

Chłopcy- Jakub Ćwiek

  Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.

Jakub Ćwiek powraca z nową wystrzałową historią! Przekonajcie się, co wyjdzie z połączenia ciężkiego klimatu rodem z popularnego serialu Sons of Anarchy z bajkowymi postaciami klasycznej powieści Jamesa M. Barriego Piotruś Pan. Ilustracje do książki wykonał Robert Adler.

źródło: lubimyczytac.pl

Przywitaj się z Zagubionym Chłopcami! Nieustraszeni, Nieugięci motocykliści!

Okładka pokazuje trzy postacie. Pierwsza od lewej to Milczek, środkowa Dzwoneczek a po prawej Kędzior. Cudownie ukazani bohaterowie oraz świetna grafika. Dodatkowo w książce znajdują się rysunki postaci oraz niektórych sytuacji.
Gdy czytałam recenzje innych Internautów, dowiadywałam się, że książka ma swój specyficzny styl i jeśli się z nim czytelnik nie pogodzi to nie przypadnie mu ona go gustu. Zgadzam się całkowicie.

Zostałam wciągnięta w akcje utworu, gdy pewna kelnerka- Tinka obsługiwała klientów w przydrożnym barze. Każdy rozdział zaczyna się historią oraz przeżyciami jakiegoś epizodycznego bohatera. Dzięki czemu możemy czytać ciąg wydarzeń z innej perspektywy.
Głównymi bohaterami są Dzwoneczek oraz Zagubieni Chłopcy, czyli Stalówka, Milczek, Kędzior oraz Kruszyna. To osoby reprezentujące Chłopców, których jest mnóstwo.
Akcja rozwijała się prawidłowo. Nie była zbyt wolna ani za szybka. Wszystko było wytłumaczone oraz świetnie nawiązywało do oryginalnego "Piotrusia Pana".
Dzwoneczek ukazano jako seksowną oraz władczą postać. Chłopcy wcale nie prezentowali się lepiej. O bohaterach mogę powiedzieć, że są bardzo prawdziwi. Myślę, iż Jakub Ćwiek oddał cały język oraz zachowanie gangów Zagubionym. W swej postawie pokazywali władczość, brawurę, przesiąknięte testosteronem wypowiedzi jak i zaradność.
Język tej pozycji był prosty. Dialogi prowadzone były w sposób kolokwialny. Język codzienny, powszechny oraz wulgaryzmy często występowały w tekście. Jednak nie przeszkadzały mi one, ponieważ pokazywały prawdziwość Drugiej Nibylandii.


Charakterystyczne dla tej pozycji jest to, iż nie będziesz się przy niej nudzić! Książka ma swój charakter, klimat oraz styl, które świetnie wiążą się ze sobą, nadając "Chłopcom" pazur. Możemy wyczytać jak inni dorastają, lecz nie dojrzewają. Znajdują się w niej ciekawe nawiązana do "Piotrusia Pana" oraz do dorosłości. Autor umiejętnie wpasował się w rolę każdej postaci i oddał im jakąś odrębną cechę. Oprócz gangu, Chłopców Piotrusia Pana, znajduję się w tej książce magia. Nadaje jej ona świeżości. Nigdy nie czytałam i nie słyszałam o takiej świetnej fabule. Zmusiła mnie na refleksje dotyczące upływu czasu, syndromu Piotrusia Pana oraz dorosłości. Po przeczytaniu długo myślałam nad czynami bohaterów.
 Podsumowując, "Chłopcy" to oryginalna opowieść o dorastaniu. Umiejętnie łączy się klimat magicznymi stworzeniami oraz z tematyką gangu motocyklowego. Znajduje się w niej dużo przekleństw oraz wielka dawka testosteronu, nadają jej ostrości oraz mocnej energii. Niecodzienne postacie, wir wydarzeń, oraz wiele innych znajdziecie w tej o to pozycji! Polecam! 
Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Chłopcy
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Cykl Chłopcy:
- Chłopcy,
- Chłopcy 2. Bangarang,
- Chłopcy 3. Zguba.

24 komentarze:

  1. Fajny pomysł z tymi rysunkami w książce. Mimo zachęcającej recenzji, aż tak do przeczytania mnie nie ciągnie. Chyba nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już jakiś czas poluję na książki Jakuba Ćwieka :) Akurat lubię klimaty gangów motocyklowych, więc na pewno tę książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na pisarstwo Ćwieka od jakiegoś czasu. Jednak w bibliotece takiej literatury brak, a kupować jakoś nie miałam ochoty ... Przekonałaś mnie tą receznją, muszę sprawdzić w czym rzecz. Zresztą Ćwiek to bliski człowiek Jadowskiej - jeśli ma podobne do niej pomysły, mogę być zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę doczekać się drugiej i trzeciej części :)

      Usuń
  4. Od dawna zabieram się za kupno tej pozycji, ale jakoś nie było mi po drodze. Jeśli nadarzy się okazja, z pewnością zapoznam się z twórczością Ćwieka. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapoznaj się koniecznie!
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  5. O tej książce już chyba, gdzieś słyszałam. Jednak, póki co, raczej nie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, przyznam, że temat motocykli jest mi bardzo bliski, dlatego mam ogromną ochotę na tę pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że Mr Barrie tworząc "Piotrusia Pana" też przede wszystkich chciał zaznaczyć właśnie to dorastanie. Czas w brzuchu krokodyla, płynący nieustannie. Co zaś do nas bohaterów, śmiałam się. Fajnie, że piszesz o spoko grafice - wg niczego sobie. Ale mnie śmieszyło połączenie z nią nazw. sory, ale dzwoneczek kojarzy mi się z czymś miłym. nawet choćby pomyśleć w stronę wspomnianego "Piotrusia...", a nie z fikcją z motorem w tle. Awangarda, ten kto czyta stwierdzi, jak doskonała. Lub, jak bardzo wg niego nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barrie ciekawie przedstawił dorastanie oraz dojrzewanie :) Tego drugiego brakuje w "Chłopcach"

      Usuń
  8. Sporo słyszałam o tej książce, ale niestety chyba sobie ją odpuszczę. Sama nie wiem dlaczego, chyba nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po przeczytaniu książka wypada naprawdę obiecująco:) Może być interesującą odskocznią od poważniejszych dzieł. Szczególnie, że zbliża się lato:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka ogromnie kojarzy mi się z serialem "Sons of Anarchy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tyłu tej książki pisze, że jest ona jakoś powiązana z tym serialem :)

      Usuń
  11. Kusisz, kusisz ;) Moja droga do Ćwieka jest coraz bardziej wyboista ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiałam się nad kupnem tej książki, jednak z niewiadomych powodów zrezygnowana z powrotem odstawiłam ją na sklepową półkę. Wydaję mi się, że dzięki Tobie na nowo pomyślę o przeczytaniu tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń

 

Obserwatorzy